Ostatnia bitwa - kulisy
| Spis treści |
|---|
| Ostatnia bitwa - kulisy |
| kulisy - druga część |
| kulisy - trzecia część |
| Wszystkie strony |
SZEREGOWIEC CHIŃCZYK
– Bohaterowie są różni, niektórzy bojaźliwi. Ale gdy poświęcają się na wojnie, zasługują na miano bohaterów.

“Ostatnia bitwa” była filmem wyczekiwanym z niecierpliwością przez chińską widownię, wśród której wzbudziła żywe zainteresowanie. Świadczy o tym fakt, że rozprowadzane w internecie bilety na premierowy pokaz w czasie MFF w Pusan w Korei rozeszły się błyskawicznie. Superprodukcja Fenga Xiaoganga jest bowiem pierwszym chińskim obrazem wojennym realizowanym nie z myślą o szerzeniu komunistycznej propagandy i sławieniu bohaterstwa chińskiego żołnierza, ale ze względów komercyjnych. (Popularny w Chinach, ale nie za granicą twórca komedii satyrycznych, m.in. “Pogrzebu grubej ryby”, chciał “Ostatnią bitwą” wypłynąć na szersze, to znaczy międzynarodowe wody.)
Do tej pory monopol na kręcenie filmów wojennych miało państwowe August 1st Movie Studio. Monopol ten Xiaogang przełamał produkując dzieło niezależne, aczkolwiek nie bez skromnego udziału owej wytwórni. Głównymi producentami były jednak chińskie Huayi Brothers Media & Co. oraz odpowiadające za efekty wizualne południowokoreańskie MK Pictures, które zostało wybrane przez Xiaoganga ze względu na udaną realizację filmu “Braterstwo broni”. To właśnie koreańscy członkowie ekipy wykonali scenografię, filmowe gadżety i charakteryzację aktorów.
Kanwą scenariusza “Ostatniej bitwy” stała się licząca zaledwie trzy strony nowela “Guan Si” Yanga Jinyuana, wydana w Chinach w kwietniu 2002 r. Jinyuan opowiedział w niej historię dowódcy Guzidiego, który starał się przywrócić honor swoim 47 żołnierzom, poległym na polu bitwy, a uznanym za zaginionych. Guzidi jest postacią autentyczną. Urodził się w 1916 roku, a gdy miał zaledwie trzy miesiące, jego rodzice umarli z głodu. Niemowlę znaleziono na polu prosa i stąd wzięło się jego imię, oznaczające po prostu zboże. Zmarł w 1987 r. w Wen River Military Personnel Retirement, w wojskowym ośrodku dla emerytowanych żołnierzy, położonym niedaleko rzeki, obok której znajdowała się kopalnia, w której zimą 1958 roku odkryto ciała 47 żołnierzy. Odkrycie to nastąpiło podczas budowy zbiornika wody, która spowodowała zapadnięcie się chodnika i odsłonięcie ciał zabitych.
Ta prosta w sumie historia przemówiła do Xiaoganga szansą na stworzenie filmu opowiadającego o żołnierskim poświęceniu, a także o żołnierskich słabościach – temacie do tej pory nieporuszanym w pełnych patosu chińskich obrazach wojennych. Reżyser chciał zerwać z koturnowością wcześniejszych produkcji. W jego filmie żołnierze się boją, a nawet sikają ze strachu. – A kto by się nie bał w obliczu śmierci? Kto nie byłby przerażony, gdy kule gwiżdżą mu nad głową, a bomby wybuchają pod stopami? – uważa Xiaogang. – Przekonujący bohaterowie są ważniejsi od scen batalistycznych.
Kolejne nowatorstwo “Ostatniej bitwy” polega na tym, że opowieść nie koncentruje się na wielkich przywódcach, ale na zwykłych żołnierzach. Xiaogang starał się także unikać pokazywania wroga, czyli oddziałów Kuomintangu, w zdecydowanie negatywnym świetle. Nie było jego zamiarem atakowanie Kuomintangu i nadawanie żołnierskiemu poświęceniu specjalnego znaczenia, aczkolwiek wieńczące film sceny oddawania czci podkomendnym Guzidiego miały nie tylko wycisnąć łzy z oczu widzów, lecz także zadowolić cenzurę. Scenariusz napisał Liu Heng, który ma w swym dorobku m.in. “Zawieście czerwone latarnie”.
