Cam Gigandet – wywiad (ZMIERZCH)
{youtube}hPscsCgqDbM{/youtube}
(powyżej wersja oryginalna wywiadu, poniżej nasze tłumaczenie)
Cam, trenowałeś mimikę twarzy przed lustrem. Ciężko Ci to przychodziło?
Cam Gigandet: Od urodzenia mam takie zdolności.
Naprawdę? (śmiech)
Musisz być z tego bardzo dumny.
C.G.: Układanie włosów w kucyk przed lustrem stało się obsesją.
Dla tych, którzy nie widzieli filmu – mam nadzieję, że przeczytaliście chociaż książkę – jest tam scena, w której stanąłeś naprzeciw trzech czy czterech wampirów. Nie mogłeś skopać im tyłków. Dlaczego ich oszczędziłeś?
C.G.: Musiałem pić bardzo wiele okropnych rzeczy, więc czułem się naprawdę chory, to dało im przewagę. (śmiech)
Ciężkie buty opóźniały twoje ruchy.
C.G.: Dokładnie! Ponadto często zamykałem oczy. (śmiech)
Czy nosisz te szkła kontaktowe, które nosiłeś w filmie?
C.G.: Nie, wszystko wyglądało dziwnie, gdy się przez nie patrzyło.
Jesteś teraz rozpoznawany w swoim mieście.
C.G.: Tak, północny zachód, uwielbiam to miejsce. Nie cierpię jednak deszczu.
Naprawdę? Ja się właśnie z tego powodu wyprowadziłem z Portland do Pittsburgha.
C.G.: W Pittsburghu również pada?
Tak, ale nie każdego dnia, jak w Portland.
C.G.: Uwielbiam Pittsburgh.
Wiemy o tym, że "Zmierzch" odniósł wielki sukces. Gdy już się o nim dowiesz, okazuje się, że jest wszędzie. Miałeś już do czynienia z fanami w jakikolwiek sposób?
C.G.: Mamy takie czasy, w których fora internetowe są jednym z ważniejszych sposobów przekazywania i wymiany informacji. "Zmierzch" to jeden z tych filmów, dzięki któremu ludzie szukają nowych sposobów na wyrażenie swojej opinii. Nie chcę chyba w tym uczestniczyć.
Po premierze filmu będzie już tylko gorzej. (śmiech)
Wspaniale się spisałeś, świetna robota. Dziękuję bardzo.
C.G.: Dziękuję również.
----------------------------------------------------------------------