Dodatki Wywiady

postheadericon Robert Pattinson – wywiad (SAGA "ZMIERZCH": KSIĘŻYC W NOWIU)



{youtube}9YIoPgyTXYg{/youtube}


(powyżej wersja oryginalna wywiadu, poniżej nasze tłumaczenie)

Pomimo iż nasz ostatni wywiad dotyczący "Zmierzchu" nie był dobry, odnotowałem 4 miliony wejść na moją stronę internetową. To wszystko mnie przeraża, to wspaniałe. Myślę o tym, w jaki sposób spowodować, aby liczba odwiedzin na mojej stronie wzrosła. Może powinienem poprosić Roba, by spojrzał w kamerę i powiedział "Jesteś moim ulubionym fanem?" [śmiech].
Chciałbym wymyślić coś szalonego, ale to wszystko po prostu mnie przerasta.

  • Robert Pattinson: Są ludzie, którzy uważają to za dobry test popularności filmu. Obejrzałem materiał na Comic Con, gdzie ludzie na samo słowo zmierzch reagowali krzykiem, uważam, że ten fakt sam w sobie jest najlepszym testem.

Jeśli mowa o krzyku – pierwszą ważną sceną z udziałem Edwarda jest chód w zwolnionym tempie. Edward kroczy w zwolnionym tempie, wiatr huczy, a z widowni słychać krzyki. Pomyślałem, że to naprawdę niezwykłe. Jak dużo pracy wymaga nakręcenie takiej sceny?
  • R.P.: To dla mnie najtrudniejsze i najbardziej upokarzające przeżycie.

Już słyszę, jak mówią "bardziej seksownie, bardziej seksownie Rob".
  • R.P.: To był długi spacer, na dystansie około 40, 50 stóp. Chciałem wyglądać ponętnie.

Ile razy musiałeś wykonać taki spacer?
  • R.P.: Mógłbym wykonać coś takiego najwyżej dwa razy. Kristen patrzyła na mnie, nie mogąc powstrzymać się od śmiechu, za każdym razem, gdy stawiałem krok. Później wybrano kilka ujęć, na których nie wyglądałem, jakbym utykał. To wystarczyło.

Kolejnym epizodem, podczas którego słychać krzyk publiczności, jest scena, w której Rob pokazuje swoją nagą klatkę piersiową. Gdy wtedy na niego patrzę, czuję, jakbym patrzył w lustro [śmiech].
Nie czułeś się dziwnie, siedząc tam z rozpiętą koszulą, gdy wiatr powiewał, a na twarzy miałeś makijaż rozjaśniający skórę?

  • R.P.: To był dla mnie w tamtym momencie jedyny powód, by pójść na siłownię. Byłem przerażony perspektywą kręcenia tej sceny. Na szczęście to były jedne z końcowych etapów kręcenia filmu. Taylor cały czas chodził bez koszuli, to, jak wyglądał, dodatkowo mnie motywowało. Byłem wtedy bardziej zdenerwowany niż kiedykolwiek, co było potęgowane obecnością 2000 fanów, którzy ciągle mnie oglądali. Prawie musiałem zrobić striptiz i miałem w głowie, że robię to dla fanów, choć to wstydliwe.

Zrobił to właśnie dla was.
  • R.P.: [śmiech]

Edward często stoi nieruchomo. Czy łatwo było coś takiego zagrać?
  • R.P.: Uważam, że dobrze się to komponuje z tą postacią. Nie miałem problemów z odegraniem tego. W trzeciej części filmu troszkę się zmieniło.

Dziękuję.
  • R.P.: Było mi miło.
oprac. tom

SAGA