Kino domowe z kamienia – wiktoriański projekt
| Spis treści |
|---|
| Kino domowe z kamienia – wiktoriański projekt |
| strona 2 |
| strona 3 |
| strona 4 |
| Wszystkie strony |
Strona 1 z 4
Kino domowe Candy i Douga Lavenów z Mankato w stanie Minneapolis jest doskonałym przykładem na to, jak wspaniale można zaadaptować do tego celu stare pomieszczenie z wykorzystaniem jego specyfiki. I to w dodatku własnymi rękami, bez uciekania się do pomocy wyspecjalizowanych firm.
Swoją salę kinową państwo Laven urządzili w piwnicy wiktoriańskiego domu z 1886 r., w której znajdowały się niegdyś dwa zbiorniki na wodę deszczową i kocioł parowy. Budynek jest wprawdzie bardzo duży i pokój na kino dałoby się w nim wygospodarować, gospodarze nie chcieli jednak umieszczać nowoczesnego sprzętu AV wśród zabytkowych mebli.
I może nie byłoby w tym pomyśle nic specjalnie oryginalnego, gdyby nie to, że Doug postanowił wykorzystać kamienne ściany piwnicy jako element dekoracyjny, a fragmenty ścian zbiorników pozostawić. – Uwzględnienie w naszym projekcie tych pozostałości było bardzo ważne, żeby przypominały o roli, jaką cysterny odgrywały w tym domu ponad sto lat temu – powiedział. Jako osoba parająca się renowacją starych budynków, umie docenić wartość takich zabytków. Po wyburzeniu ścian zbiorników, grubości 70 cm, Laven musiał zastosować specjalne stemple do podtrzymania stropu. (Na wczesnym etapie planowania korzystał z porad zaprzyjaźnionego inżyniera górnictwa z Colorado.) Z pochodzącego ze zburzonych ścian kamienia* zbudowano łazienkę.
Piwnica miała wymiary 10 x 6,7 m. W prace adaptacyjne, które trwały 13 miesięcy i kosztowały 40 000 dolarów, państwo Laven włożyli bardzo dużo wysiłku fizycznego. Praktycznie wszystko robili sami, zaczynając od usuwania mułu i gruzu pochodzącego z wyburzonych ścian. Ładowali je w kubły i za pomocą wypożyczonego przenośnika, poprzez istniejący otwór okienny, transportowali na zewnątrz, do kontenera. Jak obliczyli, usunęli z piwnicy około 100 m3 rumowiska. – Nie mamy pojęcia, ile ton w sumie dźwigaliśmy w czasie całej pracy, ale nawet po upływie roku wciąż odczuwamy to w swoich plecach – wyznają. Początkowo sami mieszali cement na wylewkę, dopiero potem wypożyczyli betoniarkę. Do podstawowych prac należało także wykucie w suficie kanałów o głębokości 30 cm na rury. Piwnica została oczywiście osuszona, a na wypadek problemów z wodą Lavenowie zainstalowali system drenujący z dwiema pompami. Kino jest ogrzewane podłogowo przy użyciu gorącej wody.