Władca Pierścieni: Powrót króla (Blu-ray)
The Lord Of The Rings: The Return Of The King – fantasy / 12 lat / USA – Nowa Zelandia 2003 / 201 min. Reż. Peter Jackson. Wyk. Viggo Mortensen, Elijah Wood, Ian McKellen, Orlando Bloom, Sean Astin, John Rhys-Davies, Miranda Otto. Dystr. GALAPAGOS.
FILM: 5 OBRAZ: 5 DŹWIĘK: 5 DODATKI: 5
W stronę Góry Przeznaczenia z coraz większym trudem podążają Frodo i Sam, prowadzeni przez zdradzieckiego Golluma. Na równinach nieprzeliczone armie Saurona szykują się do ostatecznego szturmu na stolicę Gondoru, Minas Tirith. Duch w obrońcach upada, szczególnie że szanse na odsiecz wojowników Rohanu są nikłe.
O FILMIE
Za całą ocenę filmu wypadałoby napisać: 11 Oscarów (najlepszy film, reżyser, piosenka, kostiumy, montaż, charakteryzacja, muzyka, dźwięk, efekty wizualne, scenografia, scenariusz adaptowany) i na tym poprzestać. Ale fenomen filmu Jacksona nie polega li tylko na wiernym zilustrowaniu „powieści wszech czasów”, jak często nazywa się trylogię Tolkiena, z wykorzystaniem najnowocześniejszej techniki (30 tys. nowatorskich efektów specjalnych!) i niemałego budżetu. Jowialny Nowozelandczyk, który pracy nad „Władcą Pierścieni” poświęcił 7 lat (dwa samego kręcenia, pre- i postprodukcji, reszta to praca nad scenariuszem i postaciami), w chwilach największego napięcia pogryzający kiełbaski, zdecydował się kręcić trzy filmy naraz i... udało mu się! (Jak trudne od strony spójności artystycznej to przedsięwzięcie, widać chociażby po „Matrixach” braci Wachowskich.) Mimo ciągłości prac uważa, że trzecia, zamykająca trylogię część „Powrót króla” postawiła przed ekipą największe wyzwania, ponieważ jest najbardziej mroczna i wymaga – inaczej niż dwie poprzednie – większego nacisku na grę aktorów, wiarygodność ich postaci w sytuacjach ostatecznych, podczas gdy „komplikacja techniczna” nie jest bynajmniej przez to mniejsza. Jackson, jak niewielu reżyserów, uważa, że jeśli powieść, którą chce się ekranizować, jest dobra, to naprawdę nie trzeba jej pisać od nowa. Dzięki temu miliony wielbicieli Tolkiena (do których grona sam się zalicza) nie tylko nie chcą go ukamienować, lecz nawet są mu wdzięczne za tak zgodną z ich wyobrażeniami interpretację postaci Froda (Elijah Wood), Gandalfa (Ian McKellen), Aragorna (Viggo Mortensen) czy Legolasa (Orlando Bloom).
Filmem i my jesteśmy zachwyceni (no, może nie do końca mnogością „zakończeń” – Jackson konsekwentnie puentuje poszczególne wątki), choć nie sposób nie zadumać się, dokąd zaprowadzi sztukę filmową eskalacja efektów cyfrowych, bo nawet w obrazie tak spójnym jak „Władca...” sceny z mrowiem wykreowanych w komputerze postaci – przez swą doskonałość – emanują sztucznością i pustką. Tak jak „Gwiezdne wojny” 30 lat wcześniej stały się poligonem Kina Nowej Przygody, tak dziś „Władca Pierścieni” wyznacza kres możliwości intelektualnych – a może i technicznych? – tego kina. I jest w zachwycie nad nim jakaś nutka żalu za – jakże ludzką – niedoskonałością.
O OBRAZIE I DŹWIĘKU
Będzie krótko, bo obraz i dźwięk na piątkę. Ostrość i kontrast (obraz panoramiczny 2.40:1, 1080p, anamorficzny ) idealne. Kolory żywsze niż w dwójce: pola Rohanu toną w jesiennych zieleniach, a Górę Przeznaczenia oświetla jaskrawa czerwień ognia, bielą blanków lśnią mury Minas Tirith.
Dźwięk w DTS-HD Master Audio 6.1 . Największe wrażenie robi upiorny wrzask wierzchowców Nazguli, który zdaje się odbijać echem w głębi naszych trzewi, subwoofer wspomaga bitewny zapał wojowników, a dochodzące z boków dziwaczne odgłosy w jaskini Szeloby wywołują ciarki.
O DODATKACH
Można powiedzieć, iż podsumowują 8-letni okres realizacji filmu i w takim też nieco sentymentalnym tonie są nakręcone. Tłumaczone!
Na pierwszej płycie tym razem 4 zwiastuny w HD.
Pierwszy materiał na drugiej płycie z dodatkami: „Wyprawa zakończona: wizja reżysera” (22 min) to ilustrowany krótkimi wypowiedziami i fragmentami hobbickiej trylogii film podsumowujący tytaniczną pracę ekipy Jacksona.
Głównym bohaterem „Podróży twórców: jak powstawał »Władca Pierścieni: Powrót króla«” (27 min) jest Tolkien, jego biografia i inspiracje, które zaowocowały powieścią życia, oraz poglądy na temat jej ewentualnej ekranizacji. Ciekawe, co profesor powiedziałby na film Jacksona, bo był człekiem wymagającym i nie spodobała mu się wersja rysunkowa, a pomysł ekranizacji „Władcy...” z Beatlesami w rolach hobbitów zupełnie odrzucił. Jest trochę o Jacksonie, który już jako młodzian miał zamiar wziąć na warsztat Tolkiena. Usłyszymy parę godnych zapamiętania złotych myśli reżysera zwracającego się np. do krzywiącej się z bólu Mirandy Otto (Eowina): „Ból trwa krótko, film wiecznie!”.
O tym, jak ważną pozycją jest dzieło Tolkiena, świadczy poświęcony mu baaaaardzo ciekawy ilustrowany wypowiedziami historyków i zdjęciami archiwalnymi „Specjalny dokument National Geographic – »Władca Pierścieni: Powrót króla«” (50 min) pokazujący, jak poszczególne wydarzenia w dziejach ludzkości odcisnęły swoje piętno na bohaterach i fabule hobbickiej trylogii. I tak gardzący chwałą i władzą Aragorn jest podobny do szkockiego bohatera Williama Wallace’a, a w postaci czarodzieja Gandalfa odnajdziemy cechy amerykańskiego męża stanu, reformatora, dyplomaty i odkrywcy – Benjamina Franklina, znanego z powiedzenia, które równie dobrze w kontekście Drużyny Pierścienia mógł rzec Gandalf: „Musimy trzymać się razem, bo powieszą nas osobno”. Dzięki takiemu spojrzeniu łatwo już będzie odgadnąć, iż Smoczy Język ma swego odpowiednika w niesławnym Rasputinie, a bitwa na polach Pelennoru przypomina jako żywo bitwę stoczoną przez Henryka V pod Agencourt, gdzie 6 tysięcy jego żołnierzy pokonało 27 tysięcy Francuzów! Jak widać, fantasy może być kapitalnym dopełnieniem lekcji historii!
Kolejne dodatki są już mniej obszerne. „lordoftherings.net” (18 min) to szereg krótkich, bo parominutowych filmików np. o scenografii czy postaciach. Najciekawszy z nich, „Cyfrowi jeźdźcy Rohanu” mówi o sposobie łączenia ujęć pędzących koni z ujęciami cyfrowych zwierząt porywanych przez smoki Nazguli. Nas szczerze ubawił widok koni, które dla stworzenia ich cyfrowych odpowiedników musiały biegać z przyczepionymi na całym ciele czujnikami...
Dalej mamy cały tabun reklam : kinowych, telewizyjnych (zrealizowanych tematycznie pod kątem nagród i nominacji dla filmu) i promujących całość trylogii oraz dwa zwiastuny . Ostatnim bonusem jest demo gry wideo .
(veroika)
Dane techniczne Blu-ray
Format obrazu: kolor, 2.40:1, 1080p, przystosowany do wszystkich formatów telewizorów (4:3 i 16:9). Dźwięk: DTS-HD Master Audio 6.1, Dolby Digital 5.1 EX. Ścieżkie dźwiękowe: polska (lektor – DD 5.1 EX), angielska (DTS-HD MA 6.1), czeska (DD 5.1 EX), rosyjska (DD 5.1 EX), rumuńska (DD 5.1 EX), tajska (DD 5.1 EX), węgierska (DD 5.1 EX) Napisy: polskie, angielskie, arabskie, bułgarskie, chińskie, chorwackie, czeskie, estońskie, koreańskie, litewskie, portugalskie, rosyjskie, rumuńskie, serbskie, słoweńskie, tajskie, węgierskie, angielskie dla niesłyszących. Typ płyt: jednostronne-dwuwarstwowe. Dodatki: płyta 1 – bezpośredni dostęp do 60 scen, zwiastuny (3); płyta 2 – materiały zakulisowe (2), materiały tematyczne (2 – aspekt historyczny, realizacja), materiały o wybranych aspektach realizacji (6 – postacie, scenografia, bitwa, wizualizacja komputerowa), zapowiedź gry wideo, reklamy (14), zwiastuny (2)