Władca Pierścieni: Dwie wieże
The Lord Of The Rings: The Two Towers – fantasy / 12 lat / USA – Nowa Zelandia 2002 / 177 min. Reż. Peter Jackson. Wyk. Elijah Wood, Viggo Mortensen, Sean Astin, Orlando Bloom, John Rhys-Davies, Miranda Otto. Dystr. GALAPAGOS.
FILM: 5 OBRAZ: 5 DŹWIĘK: 5 DODATKI: 5
Drużyna Pierścienia rozpadła się, u boku Froda pozostał tylko wierny Sam. W czasie wędrówki przez wzgórza Emyn Muil śledzący hobbitów Gollum, poprzedni powiernik Pierścienia, próbuje odzyskać swój „ssskarb” i zostaje przez nich pojmany. Tymczasem Merry’emu i Pippinowi udaje się zbiec z niewoli orków i ukryć w lesie entów. Spieszą im na ratunek Aragorn, Legolas i Gimli.
O FILMIE
Przyznajemy, że po paru latach od premiery to ta druga część „Władcy Pierścieni” zyskała najwięcej. Jest bardziej dynamiczna niż pierwsza, a mniej patetyczna niż ostatnia. Mamy w niej okazję rozejrzeć się po Śródziemiu, odetchnąć wielowymiarową przestrzenią tej krainy, sięgającej wszerz i w głąb znacznie dalej niż wyobraźnia krasnoluda, hobbita czy elfa. Ponieważ akcja rozeszła się na trzy równoległe nurty (Frodo, Sam i Gollum wędrują prosto do Czarnych Wrót Mordoru, Aragorn, Legolas i Gimli muszą z bronią w ręku stawić czoła zastępom złego Sarumana, a Merry i Pippin sprytnie wciągają entów do koalicji przeciwko potędze dwóch wież), nie licząc wątków pobocznych, film dopiero teraz nabrał iście epickiego rozmachu.
Efektem pracy liczącej ponad 2400 osób ekipy jest dzieło w całym tego słowa znaczeniu, nieprawdopodobnie malarskie, jednocześnie pełne ekspresji, dopracowane w najmniejszym szczególe, rodzaj hołdu złożonego literackiemu pierwowzorowi, choć nie we wszystkim mu wierny. I nie powinno dla całości odbioru mieć znaczenia, ile programów komputerowych wspomogło pracę stolarzy, płatnerzy i krawców, choć nie sposób nie zauważyć, że wszystkie najważniejsze nagrody (Oscar, Saturn, BAFTA) film zdobył właśnie za efekty specjalne...
O OBRAZIE I DŹWIĘKU
Panoramiczny i anamorficzny obraz (2.40:1, 1080p) jest niezwykle ostry, a wszelkie szczegóły widać jak na dłoni. Można policzyć zmarszczki tworzące siateczkę na twarzy Théodena czy długie rzęsy Arweny. Nie ma problemu z wyłowieniem z mroków lśniących zbroi elfów, wilgotnej czerni pancerzy Uruk-hai i detali potężnych murów Helmowego Jaru. Chwilami, zwłaszcza w spokojniejszych i stabilnych sekwencjach, obraz nabiera głębi i trójwymiarowości. Barwy są tak naturalne, iż od szarych skał Emyn Muil wionie chłodem, a od zielonych pól Rohanu zapachem trawy.
Dźwięk w DTS-HD Master Audio 6.1 jest znakomity. Szczęk oręża, świst strzał, bitewne rozkazy, szum deszczu czy wybuch miny oraz porywająca muzyka – wszystko to w pięknej przestrzeni efektownie podkreślonej przez subwoofer. Polska wersja zyskała na jakości i jest w Dolby Digital 5.1 EX.
O DODATKACH
Tak jak w pierwszej części, na płycie Blu-ray z filmem znajdują się trzy zwiastuny w jakości HD.
Dodatki na drugiej płycie poza zwiastunami są tłumaczone na polski.
Jako pierwszy w menu widnieje „Reportaż z planu »Władca Pierścieni: Dwie wieże«" (14 min). Jest to dość standardowy filmik zapowiadający wiadomości zawarte w następnych, bardziej szczegółowych materiałach. Migawki z planu przeplatają się z wypowiedziami aktorów i twórców, porównujących pracę na planie części pierwszej i drugiej. Najciekawsze dotyczą tych aktorów, których nie widzieliśmy jeszcze „w cywilu”, to znaczy bez charakteryzacji. Mowa tu głównie o odtwórcach ról Théodena i Smoczego Języka, będących w pierwszym momencie nie do rozpoznania. Zaznajamiamy się również z cyfrowymi Gollumem i Drzewcem. Á propos Drzewca Billy Boyd (Pippin) i Dominic Monaghan (Merry) opowiadają mrożącą krew w żyłach historię o umieszczeniu ich, na dość dużej wysokości, w jego mocarnym uścisku. Było to tak pracochłonne, że aby nie przysparzać roboty, pozostawiono ich tam wiszących nawet w przerwie obiadowej!
Bardziej rozbudowany materiał zakulisowy „Powrót do Śródziemia" (43 min) zawiera wprawdzie mnóstwo informacji reportażowych, ale w porównaniu z podobnymi materiałami dokumentującymi powstawanie poprzedniej części trylogii ma charakter swobodniejszy, zabawniejszy i bardziej osobisty. Każdy z bohaterów ma tu swoje pięć minut. Orlando Bloom (Legolas) zwierza się z wyczerpania towarzyszącego nauce szermierki, konnej jazdy i łucznictwa i dzieli się radością z faktu, że mógł temu podołać. Powód tej radości staje się oczywisty, gdy Bloom, ukazując długą szramę na plecach, opowiada o poważnym wypadku sprzed dwóch lat, gdy wypadł z okna i złamał kręgosłup. Inna, na szczęście mniej straszna, przygoda przytrafiła się Seanowi Astinowi (Sam). W scenie pogoni za oddalającym się łodzią Frodem kawałek szkła tkwiący w dnie rzeki na wylot przebił mu stopę. Jak z podziwem wyjaśnia reżyser: – 24 godziny i 20 szwów później był już na planie! Nie miał też wesoło Andy Serkis, który „posłużył” Jacksonowi do stworzenia postaci Golluma. W scenie łowienia ryby aktor tapla się, wykonując dzikie susy w lodowatej wodzie, ubrany w kombinezon grubości 7 cm, w którym wygląda jak ludek Michelina. Doprawdy warto to zobaczyć! Nie mniej godne obejrzenia są sceny realizacji bitwy w Helmowym Jarze, będące dla ekipy istną katorgą. W czasie czterech miesięcy nocnych zdjęć zmagała się bowiem z wichurami, śniegiem i zimnem, a zziębnięci, kulejący i wykończeni ludzie musieli jeszcze z energią machać orężem. Nie brakuje jednak momentów zabawnych, jak choćby ten ze śpiewającymi i przytupującymi dla rozgrzewki groźnymi Uruk-hai. Nie możemy zdradzić wszystkiego (choć nas korci) i opowiedzieć o niebezpieczeństwach oraz wygłupach i psikusach, jakie robili sobie nawzajem aktorzy, ale zapewniamy, że 43 minuty materiału upływają jak z bicza strzelił!
Następną, bardzo niestandardową pozycją jest krótkometrażówka „Film Sama – Krótko rzecz ujmując" (6 min), niezwiązana z fabułą „Władcy...". W takt muzyki operowej opowiada o tym, jak prozaiczna czynność naklejania plakatu zmienia się w pełną radości współpracę obcych sobie osób. Epizodzik wyreżyserowany przez Seana Astina był okazją do świetnej zabawy i pokpiwania troszkę z samych siebie.
Jakie jaja robi sobie ekipa, pokazuje film zatytułowany dumnie „Jak powstał »Krótko rzecz ujmując«". Wszyscy – łącznie z Elijahem Woodem jako drugim reżyserem, Andym Serkisem (ten facet ma genialne poczucie humoru) wspinającym się po szczeblach producenckiej kariery i Jacksonem obsadzonym zaledwie w epizodzie i żalącym się na apodyktyczność reżysera (sic!) – zgodnie udają, że biorą udział w poważnym dziele. Aż chciałoby się tam być!
Pozostała partia dodatków, kryjąca się pod zbiorczą nazwą „lordoftherings.net” (35 min), opowiada o mieszkańcach i miejscach Śródziemia i podzielona jest na siedem części. Dowiadujemy się więc kolejno o władcach stojących po stronie ciemności w części „Siły ciemności”, o tworzeniu specyficznych dźwięków Śródziemia, o żmudnym budowaniu Edorasu – stolicy Rohanu architekturą kojarzącej się z potężnymi skandynawskimi budowlami. Z postaci Śródziemia, o których również mowa w osobnym rozdziale, wyróżniono zmienioną postać Gandalfa Białego. Nie zabrakło informacji o broni i zbrojach oraz przybliżenia kulis bitwy o Helmowy Jar. Przyznamy, iż oglądając „Powołanie do życia Golluma” trudno zamknąć otwarte z wrażenia usta. Stworzono katalog min i gestów grającego go Andy’ego Serkisa, dzięki czemu Gollum wydaje się niemal jego bratem bliźniakiem (o wiele brzydszym oczywiście!). Zestawienie ze sobą ich twarzy, ruchów i grymasów jest szokujące – udało się w Gollumie/Sméagolu zawrzeć całą osobowość jego pierwowzoru.
Wracając do menu głównego, pozostał nam jeszcze pakiet dodatków promocyjnych. Te mniej ciekawe to zwiastuny kinowe i spoty telewizyjne, zapowiedź gry wideo „Władca Pierścieni: Powrót króla” i nieco rzewny teledysk „Gollum’s Song” w wykonaniu Emiliany Torrini. Dwie najbardziej apetyczne rzeczy zostawiamy sobie na koniec. Pierwsza to zapowiedź rozszerzonego wydania DVD (3 min) z 200 nowymi ujęciami, w tym retrospekcjami ukazującymi relacje Faramira, Boromira i ich ojca, rozbudowanym wątkiem Golluma, scenami z rosnącymi hobbitami. Prawdziwą perełką jest jednak dokument dający przedsmak kolejnej wielkiej filmowej przygody „Na planie »Władcy Pierścieni: Powrotu króla«" (10 min). Zerkniemy więc na pola Pellenoru pokryte zastępami żołdaków sił ciemności, na tysiączne szeregi jeźdźców Rohanu, potężne okupowane miasto (wybudowane w miejscu Helmowego Jaru), którego mury walą się pod uderzeniami machin oblężniczych, mroczną jaskinię pajęczycy Szeloby i straszliwą ścieżkę umarłych, w mrok której wkracza Aragorn. Cudo!
(veroika)
Dane techniczne Blu-ray
Format obrazu: kolor, 2.40:1, 1080p, przystosowany do wszystkich formatów telewizorów (4:3 i 16:9). Dźwięk: DTS-HD Master Audio 6.1, Dolby Digital 5.1 EX. Ścieżkie dźwiękowe: polska (lektor – DD 5.1 EX), angielska (DTS-HD MA 6.1), czeska (DD 5.1 EX), rosyjska (DD 5.1 EX), rumuńska (DD 5.1 EX), tajska (DD 5.1 EX), węgierska (DD 5.1 EX). Napisy: polskie, angielskie, arabskie, bułgarskie, chińskie, chorwackie, czeskie, estońskie, koreańskie, litewskie, portugalskie, rosyjskie, rumuńskie, serbskie, słoweńskie, tajskie, węgierskie, angielskie dla niesłyszących. Typ płyt: jednostronne-dwuwarstwowe. Dodatki: płyta 1 – bezpośredni dostęp do 53 scen, zwiastuny (3); płyta 2 – materiały zakulisowe (2), film krótkometrażowy i materiał o jego realizacji, materiały o wybranych aspektach realizacji (8 – postacie, miejsca, odgłosy, broń, wizualizacja komputerowa, montaż III części), zapowiedź gry wideo, wideoklip, zapowiedź rozszerzonego wydania DVD, zwiastuny kinowe, spoty TV (16)