Recenzje filmowe Filmy na DVD

postheadericon Był sobie kosmos


Il était une fois... l'espace – science fiction / animowany / 12 lat / Francja 1981 / 688 min. Reż. Albert Barillé. Wyk. (głosy) Waldemar Barwiński, Stanisław Brudny, Cezary Kwieciński, Joanna Pach, Joanna Budniok-Feliks, Klaudiusz Kaufmann, Wojciech Machnicki. Dystr. HIPPOCAMPUS


FILM: 4 OBRAZ: 3 DŹWIĘK: 3 DODATKI: 0,5


Il était une fois... l'espace - recenzja DVD na FILMOPOLIS.pl


Centrum kosmiczne na planecie Omega zostaje zaalarmowane pojawieniem się na obszarze Konfederacji planet obiektu lecącego z niezwykłą prędkością. Rada centrum postanawia wysłać zwiad. O udział w misji proszą synowie komandora Le Grosa i pułkownika Pierre’a.

Centrum wysyła na nieznaną planetę Logo misję rozpoznawczą. Uczestniczą w niej synowie komandora Le Grosa i pułkownika Pierre’a. Na nowej planecie wysłannicy Omegi poznają jej mieszkańców i jej historię.

O FILMIE
W telewizyjnej serii science fiction “Był sobie kosmos” nietrudno dopatrzyć się wpływów “Star Treka”. I tu mamy do czynienia z międzyplanetarną konfederacją, której poszczególni członkowie potrafią sprawić sporo kłopotu. Obraz Alberta Barillé ma jednak nie tylko bawić, ale przy okazji zabawy przemycić wiedzę o kosmosie. Głównym dostarczycielem treści edukacyjnych jest stary mistrz, który jest postacią komiczną. Poza tym walory edukacyjne, głównie proekologiczne, mają same przygody młodych bohaterów filmu. Nie da się ukryć, że zrealizowany w 1981 r., a więc prawie trzydziestoletni serial, jest już dziś pod wieloma względami trochę staroświecki, ale mimo to ogląda się go z zainteresowaniem.

Na pakiet “Był sobie kosmos” składa się 26 niespełna półgodzinnych odcinków, które umieszczono na 6 płytach.

O OBRAZIE I DŹWIĘKU
Obraz, w telewizyjnym formacie 1.33:1, średniej jakości. Wprawdzie kreska konturów nie jest poszarpana, ale pojawia się ziarno i chwilami intensywne szemranie tła, wyskakują też drobne zabrudzenia. Obraz stwarza wrażenie zmiękczonego, a stłumionym kolorom brak intensywności. Animacja jest oszczędna w detalach, dlatego widać je wszystkie bez problemu.

Dźwięk w Dolby Digital Stereo, praktycznie monofoniczny. Polski dubbing brzmi dobrze, muzyka Michaela Legranda też.

O DODATKACH
Na pierwszych 4 płytach, na których znajdują się po 4 odcinki, umieszczono dodatkowo jeden odcinek pochodzący z innych serii “Był sobie...”.
(reg)

Il était une fois... l'espace - recenzja DVD na FILMOPOLIS.pl


Dane techniczne DVD
Format obrazu: kolor, 1.33:1 (4:3). Dźwięk: Dolby Digital Stereo. Ścieżka dźwiękowa: polska (dubbing). Napisy: brak. Typ płyt: jednostronne-jednowarstwowe. Dodatki: płyty 1-4 – bezpośredni dostęp do 16 (4x4) odcinków, utwory dodatkowe (4x1); płyty 5-6 – bezpośredni dostęp do 10 (2x5) odcinków