Templariusze. Miłość i krew
Arn – Tempelriddaren – akcja / kostiumowy 12 lat / Dania – Finlandia – Szwecja – Norwegia – Niemcy – Wielka Brytania 2007 / 128 min. Reż. Peter Flinth. Wyk. Vincent Perez, Joakim Natterqvist, Stellan Skarsgard, Sofia Helin, Morgan Alling, Bibi Andersson, Milind Skoman. Dystr. KINO ŚWIAT
FILM: 3,5 OBRAZ: 4,0 DŹWIĘK: 3,5 DODATKI: 0,0
Szwecja, XI w. W podzięce Bogu za uleczenie dziecka mały Arn zostaje oddany przez rodziców do klasztoru, gdzie od byłego krzyżowca pobiera naukę fechtunku. Już jako młodzieniec zakochuje się od pierwszego wejrzenia w Cecylii, wychowance innego klasztoru, która odwzajemnia jego miłość i oddaje mu się, czego następstwem jest ciąża. Za karę oboje mają spędzić po 20 lat w klasztorze, ale Arn ma to szczęście, że zostaje wysłany na krucjatę do Ziemi Świętej, gdzie zdobywa szacunek i sympatię samego Saladyna. Mimo upływu oboje z Cecylią nie zapominają o sobie i z utęsknieniem wyczekują chwili, gdy znów będą mogli paść sobie w ramiona.
O FILMIE
Jest to ekranizacja podobno niezłej, trzyczęściowej powieści Jana Guillou, zrealizowana za całkiem dużą kasę w formie dwuczęściowego spektaklu kostiumowego. Polski widz ma jednak do czynienia z dwugodzinną kompilacją i nie wiadomo, czy żałować tego, czy nie. To bowiem, co trafiło do nas w formie mocno okrojonej, specjalnie nie zachwyca.
Fabuła jest utrzymana w stylu niezbyt wyszukanego melodramatu. Dwoje kochających się ludzi zostaje rozdzielonych na połowę życia, co ówcześnie szacowano na 20 lat, i mimo że spotkali się zaledwie dwa-trzy razy, czekają na siebie przez cały okres rozłąki, aby na końcu paść sobie w ramiona. Czy jest to jednak happy end, widz musi przekonać się sam. W tym czasie ona staje się ofiarą sadystycznej przełożonej klasztoru, która nawet za zwykłą rozmowę karze chłostą (i to przebywającą także w klasztorze narzeczoną króla Szwecji!), a on potyka się z Arabami, stając się w Ziemi Świętej osobistością znaną i otoczoną szacunkiem. Niestety, Arn w kreacji Joakima Natterqvista nie odznacza się żadną charyzmą i jest po prostu dość nijaki. Wątek jego partnerskiej relacji z Saladynem, wielkim wodzem i politykiem, może i najciekawszą postacią filmu, w wersji okrojonej ledwo muśnięty, nie mógł więc stać się specjalnie przekonujący.
Przy okazji słowo o Cecylii. Zagrała ją Sofia Helin, aktorka prawie czterdziestoletnia, na czym mocno ucierpiała wiarygodność tej postaci. Cecylia i Arn zapałali do siebie gorącą, młodzieńczą miłością, ale widok mocno dojrzałej twarzy Helin stanowi w tej części historii duży zgrzyt. No i tak się to wszystko toczy. Ona cierpi w klasztorze, on walczy w Palestynie, potem następuje finałowe spotkanie, ale wyszło z tego umiarkowanie podniecające widowisko kostiumowe. Ładne kostiumy i zdjęcia nie wystarczą, gdy brak magii i namiętności.
O OBRAZIE I DŹWIĘKU
Obraz – w panoramicznym formacie 2.35:1, anamorficzny – poprawny, ale bez rewelacji. Ostrość nie należy do brzytewnych, ale szczegóły w świetle widać na ogół dobrze. Można więc dostrzec zdobienia szat i detale kolczug, ale w scenach rozgrywających się w ciemności (rozmowa Arna z Saladynem nocą przy ognisku) tło akcji staje się mało wyraźnie. Kolory są zróżnicowane zależnie od miejsca akcji. Ciepłe, pustynne (dużo brązu i żółci) w scenach w Palestynie, zimne w ujęciach klasztornych, generalnie jednak nieco zgaszone.
Dźwięk mimo Dolby Digital 5.1 rozczarowuje skromnością odgłosów akcji i brakiem dobrej przestrzenności. Nawet w scenach bitewnych odgłosy ciosów mieczy i chlupot krwi dobiegają jedynie z frontu, to samo dotyczy okrzyków tłumu.
O DODATKACH
Tylko 8 zwiastunów.
(reg)
Dane techniczne DVD
Format obrazu: kolor, 2.35:1, przystosowany do wszystkich formatów telewizorów (4:3 i 16:9). Dźwięk: Dolby Digital 5.1. Ścieżki dźwiękowe: polska (lektor), szwedzka. Napisy: polskie. Typ płyty: jednostronna-jednowarstwowa. Dodatki: bezpośredni dostęp do 12 scen, zwiastuny (8)