River Queen
River Queen – obyczaje / akcja / kostiumowy / 15 lat / Nowa Zelandia – Wielka Brytania 2005 / 109 min. Reż. Vincent Ward. Wyk. Samantha Morton, Kiefer Sutherland, Stephen Rea, Cliff Curtis, Temuera Morrison, Anton Lesser, Rawiri Pene. Dystr. VISION
Nasza ocena DVD
FILM: 3,5 OBRAZ: 3,5 DŹWIĘK: 3,5 DODATKI: 0,5

Nowa Zelandia, lata 60. XIX w. Mieszkająca w angielskim garnizonie wojskowym Irlandka Sarah O’Brien ma dziecko z Maorysem, który nie doczekał narodzin syna. Gdy chłopiec ma sześć lat, zostaje porwany przez maoryskiego dziadka. Sarah odnajduje go po siedmiu latach poszukiwań, a wówczas staje w obliczu narastającego konfliktu pomiędzy Maorysami, z którymi się zaprzyjaźnia, i Brytyjczykami, wśród których także ma przyjaciół.
O FILMIE
“River Queen” to wielowątkowy koktajl, w którym mieszają się historia (stosunki społeczno-polityczne w Nowej Zelandii w drugiej połowie XIX w.), miłość (romans młodej Irlandki z maoryskim wojownikiem) oraz przygoda (wędrówka po egzotycznym kraju w poszukiwaniu syna).
Cała ta skomplikowana, romantyczno-przygodowa opowieść nie ma żadnego oparcia w faktach, przynajmniej jeśli chodzi o perypetie bohaterów, gdyż scenariusz został wymyślony przez nowozelandzkiego reżysera Vincenta Warda. A ten, jak widać, natrudził się bardzo, aby akcja nie była nadmiernie uproszczona i jednowymiarowa, poza tym, co najważniejsze – miał ambitny cel pokazania zawikłanych stosunków polityczno-narodowościowych w Nowej Zelandii XIX wieku (Maorysi stojący po obu stronach barykady).
Rezultat jest jednak taki, że chwilami historia poszukującej syna Sarah (Samantha Morton) schodzi przez to na drugi plan i przestaje być dominującym wątkiem, a intryga nieco traci na klarowności. Nie grzeszy konsekwencją także tonacja opowieści. Z jednej strony jest to bowiem obraz romantyczny, z drugiej bardzo brutalny, gdyż w akcji znalazło się miejsce i na drastyczne sceny bitewne.
W sumie jest to jednak barwna historia, której atrakcyjność podnosi zarówno obsadzenie w głównej roli wschodzącej gwiazdy kina brytyjskiego Samanthy Morton, jak i uroda lokalnych plenerów, bardzo ładnie sfotografowanych przez operatora Aluna Bollingera.
Za zdjęcia i kostiumy “River Queen” dostała nawet nagrody New Zealand Screen.

O OBRAZIE I DŹWIĘKU
Obraz (panorama 1.85:1, anamorficzny) poprawny, ale jak i film – niezbyt porywający. Ostrość jest nieżyletkowa, w dodatku z tendencją do zmiękczenia. Szczegóły oddane są dobrze, ale bez perfekcji. Na szczęście w większości scen nocnych ludzi i otoczenie widać wyraźnie, to samo dotyczy dalekich planów. Barwy zdominowała zieleń i brąz, rzadko pojawia się czerwień czy niebieski. Odcieni zieleni nie brakuje, dzięki czemu pokryte roślinnością góry nie stanowią jednolitej plamy. Kolory czasami jednak tracą naturalność i twarze aktorów brązowieją. Obraz jest czysty, a szemranie tła sporadyczne i subtelne.
Dźwięk w Dolby Digital 5.1 także nie wywiera większego wrażenia. Przestrzenność kanonad jest umiarkowana, świst ostrzy wypadł jednak dobrze. Na ścieżkę składają się głównie dialogi (bardzo studyjne) oraz piosenki (nazbyt spokojne).
O DODATKACH
4 notki biograficzne (Vincent Ward, Samantha Morton, Kiefer Sutherland, Stephen Rea), 24 zwiastuny oraz oferta DVD i CD.

Dane techniczne DVD
Format obrazu: kolor, 1.85:1, przystosowany do wszystkich formatów telewizorów (4:3 i 16:9). Dźwięk: Dolby Digital 5.1. Ścieżki dźwiękowe: polska (lektor), angielska. Napisy: polskie. Typ płyty: jednostronna-dwuwarstwowa. Dodatki: bezpośredni dostęp do 16 scen, notki biograficzne (4), zwiastuny (24), oferta dystrybutora (DVD, CD)