Różyczka (DVD)
Różyczka (DVD)
Różyczka – obyczaj / 15 lat / Polska 2009 / 117 min Reż. Jan Kidawa-Błoński. Wyk. Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska, Robert Więckiewicz, Jan Frycz, Grażyna Szapołowska, Jacek Braciak, Krzysztof Globisz. Dystr. MONOLITH VIDEO.
Premiera DVD (wypożyczalnie) – 12.08.2010
Warszawa, 1967 rok. Atrakcyjna Kamila Sakowicz ma romans z funkcjonariuszem SB Romanem Rożkiem, nie podejrzewając, że ma stać się narzędziem w ręku agenta. Zostaje bowiem poproszona przez niego o zaprzyjaźnienie się ze znanym pisarzem Adamem Warczewskim i zbieranie informacji na temat jego poglądów politycznych, kontaktów i w ogóle życia prywatnego. Kamila wyraża zgodę i jako “Różyczka” staje się cenną donosicielką SB, ponieważ zafascynowany piękną kobietą Warczewski zacieśnia z nią znajomość, a potem – ku wściekłości zazdrosnego Rożka – czyni swą kochanką. Jej też pisarz powoli przestaje być obojętny, a zadanie szpiegowania go zaczyna mocno ciążyć.
O FILMIE
Miłość i polityka – tak najkrócej można by scharakteryzować “Różyczkę”, opowieść o romansie znanego pisarza z donosicielką SB. Tematu dostarczyło samo życie, mianowicie historia związku pisarza Pawła Jasienicy z Zofią O’Bretenny, zwaną przez przyjaciół Neną. Bohaterami obrazu Jana Kidawy-Błońskiego są wprawdzie postacie fikcyjne, ale analogia do przypadku Jasienicy jest uderzająca. Było to jednak jedynie ziarno, z którego wykiełkowała potem cała intryga.
Chodziło bowiem nie tyle o przedstawienie konkretnego, autentycznego przypadku, ale całego problemu, jakim był sposób traktowania przez władze PRL-u lat 60. polskiej inteligencji, w owym czasie już bardzo wobec władzy krytycznej. Inteligencji, którą trzeba było inwigilować, także przy wykorzystywaniu tak perfidnych metod, jak werbowanie osób jej najbliższych lub rozkochiwanie w podstawionych agentach (szczególnie ulubiona metoda niemieckiej STASI). W tym sensie Adam Warczewski uosabia nie tyle konkretnego pisarza, ale ogólnie przedstawiciela środowisk literackich, w którym można dopatrzyć się także cech innych polskich literatów.
To jeden aspekt “Różyczki”. Kolejny wiąże się z postawami bohaterów tego dramatu. Na szczęście twórcy filmu nie ulegli pokusie pokazywania ich w barwach jednoznacznie czarno-białych (co jest smutną przypadłością rozliczeniowych produkcji teatralnych polskiej telewizji), ale stworzyli z nich postacie wielowymiarowe, motywowane nie tylko ideami, ale także uczuciami. Nie chodzi tu o Warczewskiego, który symbolizuje jedynie fascynację starzejącego się mężczyzny piękną kobietą i jest postacią psychologicznie najmniej skomplikowaną, ale o Kamilę Sakowicz i Romana Rożka. Prosta, niezbyt zorientowana politycznie dziewczyna nie widzi początkowo nic złego w pisaniu raportów do SB, w miarę jednak rozwoju jej związku z Warczewskim dojrzewa i zaczyna dusić się w narzuconej jej roli. Sam Rożek z kolei staje się ofiarą miłości do Kamili, miłości, która wymknęła mu się spod kontroli. A jego motywy pracy dla SB także wykraczają poza schemat tępej służalczości wobec reżimu socjalistycznego.
Kidawie-Błońskiemu należą się słowa uznania za ten film, ponieważ pokazuje PRL jako rzeczywistość bardziej skomplikowaną, niż chcieli by ją upowszechnić głosiciele tezy, że ludzie, którzy mieli wtedy coś na sumieniu, byli bezwzględnie źli i zasługują na bezwarunkowe potępienie. To dlatego najperfidniejsza postać “Różyczki”, esbek Rożek, budzi w widzu zarówno głęboką odrazę, jak i odrobinę zrozumienia. To brawurowa rola Roberta Więckiewicza, który wspaniale oddał emocje, jakie targają jego bohaterem. Ale i Magdalena Boczarska jako Kamila zasługuje na uznanie, nie tylko z powodu urody i wspaniałego ciała, którym reżyser, nawiasem mówiąc, pozwala widzowi kilkakrotnie delektować się w całej okazałości. Aktorka otrzymała za tę rolę nagrodę na FPFF w Gdyni, a sam film główne wyróżnienie - Złote Lwy.
ZZA KULIS
Podobnie jak “Generał Nil” Ryszarda Bugajskiego, także i “Różyczka” Jana Kidawy-Błońskiego została oprotestowana przez rodzinę domniemanego bohatera filmu, która wprost ostrzegła dziennikarzy, aby w recenzjach nie łączono osoby Pawła Jasienicy z Adamem Warczewskim. Reżyser uznał to za próbę ograniczenia swobody wypowiedzi, a jednocześnie mocno podkreślił, że Warczewski nie jest Jasienicą, a Kamila Sakowicz – Zofią O’Bretenny. Warto więc w tym miejscu przypomnieć, jak wyglądała prawdziwa historia Jasienicy. 43-letnia O’Bretenny została podsunięta 60-letniemu pisarzowi przez oficera SB (jego nazwisko jest znane), którego nie łączył z nią żaden romans. Nigdy nie targały nią żadne wątpliwości moralne, była donosicielką wręcz nadgorliwą i swoją rolę wypełniała do końca życia pisarza. Jej ostatni raport dotyczył pogrzebu męża, w którym szczegółowo opisała, kto był i co mówił. Umiała się jednak tak świetnie konspirować, że nikt nie posądzał jej o współpracę i pierwsze podejrzenia wypłynęły dopiero w 1992 r. Współpracę Zofii O’Bretenny z SB potwierdził IPN w 2002 r.
Film ukaże się tylko na płytach DVD.
Różyczka – obyczaj / 15 lat / Polska 2009 / 117 min Reż. Jan Kidawa-Błoński. Wyk. Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska, Robert Więckiewicz, Jan Frycz, Grażyna Szapołowska, Jacek Braciak, Krzysztof Globisz. Dystr. MONOLITH VIDEO.
Premiera DVD (wypożyczalnie) – 12.08.2010
Warszawa, 1967 rok. Atrakcyjna Kamila Sakowicz ma romans z funkcjonariuszem SB Romanem Rożkiem, nie podejrzewając, że ma stać się narzędziem w ręku agenta. Zostaje bowiem poproszona przez niego o zaprzyjaźnienie się ze znanym pisarzem Adamem Warczewskim i zbieranie informacji na temat jego poglądów politycznych, kontaktów i w ogóle życia prywatnego. Kamila wyraża zgodę i jako “Różyczka” staje się cenną donosicielką SB, ponieważ zafascynowany piękną kobietą Warczewski zacieśnia z nią znajomość, a potem – ku wściekłości zazdrosnego Rożka – czyni swą kochanką. Jej też pisarz powoli przestaje być obojętny, a zadanie szpiegowania go zaczyna mocno ciążyć.
O FILMIE
Miłość i polityka – tak najkrócej można by scharakteryzować “Różyczkę”, opowieść o romansie znanego pisarza z donosicielką SB. Tematu dostarczyło samo życie, mianowicie historia związku pisarza Pawła Jasienicy z Zofią O’Bretenny, zwaną przez przyjaciół Neną. Bohaterami obrazu Jana Kidawy-Błońskiego są wprawdzie postacie fikcyjne, ale analogia do przypadku Jasienicy jest uderzająca. Było to jednak jedynie ziarno, z którego wykiełkowała potem cała intryga.
Chodziło bowiem nie tyle o przedstawienie konkretnego, autentycznego przypadku, ale całego problemu, jakim był sposób traktowania przez władze PRL-u lat 60. polskiej inteligencji, w owym czasie już bardzo wobec władzy krytycznej. Inteligencji, którą trzeba było inwigilować, także przy wykorzystywaniu tak perfidnych metod, jak werbowanie osób jej najbliższych lub rozkochiwanie w podstawionych agentach (szczególnie ulubiona metoda niemieckiej STASI). W tym sensie Adam Warczewski uosabia nie tyle konkretnego pisarza, ale ogólnie przedstawiciela środowisk literackich, w którym można dopatrzyć się także cech innych polskich literatów.
To jeden aspekt “Różyczki”. Kolejny wiąże się z postawami bohaterów tego dramatu. Na szczęście twórcy filmu nie ulegli pokusie pokazywania ich w barwach jednoznacznie czarno-białych (co jest smutną przypadłością rozliczeniowych produkcji teatralnych polskiej telewizji), ale stworzyli z nich postacie wielowymiarowe, motywowane nie tylko ideami, ale także uczuciami. Nie chodzi tu o Warczewskiego, który symbolizuje jedynie fascynację starzejącego się mężczyzny piękną kobietą i jest postacią psychologicznie najmniej skomplikowaną, ale o Kamilę Sakowicz i Romana Rożka. Prosta, niezbyt zorientowana politycznie dziewczyna nie widzi początkowo nic złego w pisaniu raportów do SB, w miarę jednak rozwoju jej związku z Warczewskim dojrzewa i zaczyna dusić się w narzuconej jej roli. Sam Rożek z kolei staje się ofiarą miłości do Kamili, miłości, która wymknęła mu się spod kontroli. A jego motywy pracy dla SB także wykraczają poza schemat tępej służalczości wobec reżimu socjalistycznego.
Kidawie-Błońskiemu należą się słowa uznania za ten film, ponieważ pokazuje PRL jako rzeczywistość bardziej skomplikowaną, niż chcieli by ją upowszechnić głosiciele tezy, że ludzie, którzy mieli wtedy coś na sumieniu, byli bezwzględnie źli i zasługują na bezwarunkowe potępienie. To dlatego najperfidniejsza postać “Różyczki”, esbek Rożek, budzi w widzu zarówno głęboką odrazę, jak i odrobinę zrozumienia. To brawurowa rola Roberta Więckiewicza, który wspaniale oddał emocje, jakie targają jego bohaterem. Ale i Magdalena Boczarska jako Kamila zasługuje na uznanie, nie tylko z powodu urody i wspaniałego ciała, którym reżyser, nawiasem mówiąc, pozwala widzowi kilkakrotnie delektować się w całej okazałości. Aktorka otrzymała za tę rolę nagrodę na FPFF w Gdyni, a sam film główne wyróżnienie - Złote Lwy.
ZZA KULIS
Podobnie jak “Generał Nil” Ryszarda Bugajskiego, także i “Różyczka” Jana Kidawy-Błońskiego została oprotestowana przez rodzinę domniemanego bohatera filmu, która wprost ostrzegła dziennikarzy, aby w recenzjach nie łączono osoby Pawła Jasienicy z Adamem Warczewskim. Reżyser uznał to za próbę ograniczenia swobody wypowiedzi, a jednocześnie mocno podkreślił, że Warczewski nie jest Jasienicą, a Kamila Sakowicz – Zofią O’Bretenny. Warto więc w tym miejscu przypomnieć, jak wyglądała prawdziwa historia Jasienicy. 43-letnia O’Bretenny została podsunięta 60-letniemu pisarzowi przez oficera SB (jego nazwisko jest znane), którego nie łączył z nią żaden romans. Nigdy nie targały nią żadne wątpliwości moralne, była donosicielką wręcz nadgorliwą i swoją rolę wypełniała do końca życia pisarza. Jej ostatni raport dotyczył pogrzebu męża, w którym szczegółowo opisała, kto był i co mówił. Umiała się jednak tak świetnie konspirować, że nikt nie posądzał jej o współpracę i pierwsze podejrzenia wypłynęły dopiero w 1992 r. Współpracę Zofii O’Bretenny z SB potwierdził IPN w 2002 r.
Film ukaże się tylko na płytach DVD.
(jan)
WKRÓTCE PEŁNA RECENZJA DVD