Zemsta (DVD)
Vengeance – akcja / 15 lat / Francja – Hongkong 2009 / 108 min. Reż. Johnnie To. Wyk. Johnny Hallyday, Sylvie Testud, Anthony Wong Chau-Sang, Ka Tung Lam, Suet Lam, Simon Yam, Siu-Fai Cheung. Dystr. MONOLITH VIDEO.
Premiera DVD (wypożyczalnie) – 16.09.2010
Francuski restaurator Francis Costello dowiaduje się, że w Hongkongu triada brutalnie pobiła jego córkę i zabiła jej męża i dwójkę dzieci. Nie mieszkając, Francuz wyjeżdża do Chin, aby odnaleźć i ukarać morderców – jako były zawodowy zabójca ma ku temu odpowiednie doświadczenie. Na miejscu okazuje się, że sprzyja mu szczęście, gdyż w hotelu natyka się na trzech wykonujących pewne zlecenie gangsterów, którzy zgadzają się mu pomóc.
O FILMIE
Temat jak na przeciętne azjatyckie kino akcji, ale film brał udział w konkursie MFF w Cannes i nawet był nominowany do Złotej Palmy. Ta francusko-azjatycka koprodukcja ma co prawda swoje walory, ale raczej jednak nie na miarę tak prestiżowej nagrody. Fabuła (motyw zemsty) nie odznacza się oryginalnością, z tym że widać tu pewne ambicje uatrakcyjnienia jej poprzez wprowadzenie wątku utraty pamięci przez głównego bohatera (skutek dawnego postrzału), który musi czasami robić zdjęcia i notatki, aby wiedzieć, kto jest kim i o co mu właściwie chodzi. Kolejny aspekt intrygi to wątek lojalności zbirów wynajętych przez Francisa Costello, którzy są nieco rozdarci między posłuszeństwem wobec swego dotychczasowego pracodawcy, a lojalnościa wobec Francuza. Ponieważ wszystko obraca się wokół triady, taki konflikt sumienia musi nieuchronnie w końcu nastąpić.
Rolę Francisa Costello powierzono (po odrzuceniu propozycji przez Alaina Delona) piosenkarzowi Johnny’emu Hallydayowi, który apogeum świetności przeżywał w latach 60. Hallyday definitywnie nie jest Charlesem Bronsonem i jego nieco – nazwijmy to tak – powściągliwa kreacja nie należy do szczególnych atutów filmu. Z drugiej jednak strony jego pociągła i pobrużdżona twarz ma w sobie coś z klasycznego twardziela-mściciela.
Od strony wizualnej „Zemsta” jest filmem niezłym. Reżyser Johnnie To chętnie, co jest zresztą jego znakiem rozpoznawczym, posługuje się ujęciami zwolnionymi, dzięki czemu śmigające w powietrzu kule i rozpryskująca się krew tworzą efekt bardzo malowniczy. Wiele scen, jak napędzany kulami rower, jest świetnie pomyślanych – przemyślane ujęcia należą do większych atutów tego obrazu. Można ponarzekać na niedociągnięcia fabuły i potknięcia w wiarygodności niektórych scen (kule nader często omijają przeciwnika, co w przypadku zawodowych zabójców jest raczej dziwne), ale generalnie jest to całkiem satysfakcjonujący obraz akcji.
Film ukaże się tylko na płytach DVD.
(reg)
WKRÓTCE PEŁNA RECENZJA DVD